Przedstawiamy wywiad z dyrektorem handlowym Krzysztofem Łodejem oraz technologiem Krzysztofem Suchodolskim o rozwijającym się rynku pet food oraz naszej ofercie dla tej branży. Zapraszamy do lektury!
MAS-pro PET – doświadczenie z branży mięsnej w nowej odsłonie
Katarzyna Salomon, Rzeźnik Polski: Rynek pet food był obecny
w ofercie MAS-POL już wcześniej. Dlaczego więc zdecydowaliście się wyodrębnić markę MAS-pro PET?
Krzysztof Łodej, Dyrektor Handlowy: Obszar pet-food przestał być dodatkiem do naszej podstawowej działalności. Przez lata obsługiwaliśmy producentów w zakresie osłonek, nadruków, dodatków czy wsparcia technologicznego i z czasem zobaczyliśmy, że tych projektów jest coraz więcej. Klienci zaczęli też pytać nie o pojedynczy komponent, ale o całość: jak dobrać surowce, jak ustabilizować produkt, jaką osłonkę zastosować i wykonać na niej nadruk. MAS-pro PET ma to uporządkować. Chcemy, żeby producent widząc tę nazwę od razu wiedział, że mówimy o rozwiązaniach przygotowanych z myślą o karmach dla zwierząt. Za marką stoi zespół technologiczny, dział handlowy, drukarnia i studio opakowań. Obecna oferta MAS-POL jest zbudowana w podobny sposób: technolog pomaga w opracowaniu produktu i doborze surowców, a studio opakowań, drukarnia i dział handlowy odpowiadają za kolejne elementy wdrożenia.
Rzeźnik Polski: Jeszcze niedawno dla wielu zakładów mięsnych była to działalność trochę egzotyczna, gdzieś daleko obok podstawowej produkcji. Dziś wygląda to nieco inaczej.
Krzysztof Łodej: Zdecydowanie. W tej chwili nie można już mówić o pet food jako o niszy. Same liczby dobrze pokazują skalę. Według danych YouGov polskie gospodarstwa domowe wydały w 2025 roku około 4,7 mld zł na karmę dla psów i kotów. Na poziomie europejskim FEDIAF mówi o rynku wartym około 29,4 mld euro rocznie. Dla mnie jeszcze ciekawsze od samych wartości sprzedaży jest to, jak bardzo zmienia się podejście właścicieli zwierząt. Pies czy kot jest dziś traktowany jak członek rodziny. Właściciel interesuje się tym, co znajduje się w misce: uważnie patrzy na skład i jak zwierzę czuje się po danej karmie. To proces, który wcześniej obserwowaliśmy w żywności dla ludzi. Część zakładów mięsnych naturalnie patrzy w stronę tej kategorii jako na możliwość rozwoju. Mają park maszynowy, wiedzę o surowcu i doświadczenie produkcyjne. Często potrzebują jednak partnera, który pomoże przejść od pomysłu do stabilnego, gotowego produktu. Spotykamy coraz więcej przedstawicieli zakładów na kongresach i konferencjach poświęconych pet food, choćby na ostatnim kongresie Pet Food w Kielcach.
Rzeźnik Polski: MAS-POL był podczas tego kongresu mocno widoczny.
Krzysztof Łodej: Tak, byliśmy sponsorem wydarzenia i mieliśmy własne stoisko. Pokazywaliśmy osłonki, nadruki oraz dodatki funkcjonalne MAS-pro, ale równie ważne były dla nas rozmowy z producentami. Przygotowaliśmy też prezentację o praktycznym wykorzystaniu narzędzi AI przy wdrażaniu nowego produktu karmy. Chcieliśmy pokazać cały proces – od analizy rynku, poprzez opracowanie składu, aż do realnego, gotowego do wdrożenia brandu. Cieszy nas, że prezentacja spotkała się z zaciekawieniem widzów. Każda tego typu impreza jest dla nas cennym doświadczeniem. Uważnie słuchamy co mają do powiedzenia producenci karm, dzięki czemu sami pogłębiamy naszą wiedzę i po prostu uczymy się od nich.

Rzeźnik Polski: Krzysztof, co z punktu widzenia technologa odróżnia pracę nad karmą od pracy nad klasycznym wyrobem mięsnym?
Krzysztof Suchodolski: Przede wszystkim nie można podejść do tego na zasadzie: „robiliśmy podobny produkt dla ludzi, więc tutaj zrobimy dokładnie to samo”. Pet food ma własne, bardzo rygorystyczne wymagania prawne i jakościowe. Nie każdy dodatek stosowany w żywności dla ludzi można automatycznie wykorzystać w produkcji karmy dla zwierząt. Obowiązują osobne regulacje prawne oraz Rejestr Materiałów Paszowych UE. Każdy produkt oferowany pod marką MAS-pro PET posiada pełną specyfikację paszową, a nasza działalność opiera się na nadanym weterynaryjnym numerze paszowym. Daje to producentom gwarancję, że dostarczamy komponenty w pełni legalne, bezpieczne i audytowalne. Z drugiej strony doświadczenie z branży mięsnej jest naszym ogromnym atutem. Wiemy, jak pracują białka, błonniki, substancje żelujące czy określone aromaty. Część produktów, które selekcjonujemy dla MAS-pro PET, była już wielokrotnie sprawdzana podczas wdrożeń w tradycyjnym przetwórstwie mięsnym. Nie zaczynamy więc od zera, ale każdorazowo oceniamy, czy dane rozwiązanie ma sens w konkretnej recepturze karmy.
Rzeźnik Polski: Jakiego rodzaju rozwiązania trafiają pod szyld MAS-pro PET?
Krzysztof Suchodolski: Skupiamy się na rozwiązywaniu konkretnych problemów produkcyjnych. Nasze działania technologiczne koncentrują się na takich wyzwaniach jak skuteczne wiązanie tłuszczu i wody, uzyskanie odpowiedniej twardości i struktury karmy po sterylizacji, zapobieganie wyciekom galaretki oraz zapewnienie stabilnego, apetycznego wyglądu wyrobu. W praktyce technologicznej bardzo rzadko zdarza się, aby jeden składnik załatwił skomplikowany proces. Dlatego tworzymy dedykowane mieszanki funkcjonalne. Taka przemyślana kompozycja działa wielotorowo – stabilizuje fuzję tłuszczowo-wodną, nadaje oczekiwaną teksturę po obróbce termicznej i dba o estetykę produktu w opakowaniu.

Rzeźnik Polski: Na firmowej stronie oferty pet food sporo miejsca zajmuje opakowanie w formie osłonki barierowej.
Krzysztof Suchodolski: W przypadku osłonki opakowanie jest jednocześnie elementem procesu technologicznego. Musi wytrzymać napełnianie, klipsowanie, obróbkę termiczną, często sterylizację i późniejsze przechowywanie. Kluczowa jest wiedza na temat parametrów procesu, zwłaszcza dobór rozwiązań przystosowanych do pracy przy dużym obciążaniu i stabilnych w procesie sterylizacji. Dobrze dobrana osłonka pomaga utrzymać powtarzalność wyrobu i zabezpieczyć go w czasie przechowywania. To może wydawać się detalem, dopóki ktoś nie przejdzie przez cały proces produkcyjny i nie zobaczy, jak duże znaczenie mają takie elementy w praktyce.
Krzysztof Łodej: Osłonki barierowe i ich nadruk to filar naszej działalności. Jednak marka MAS-pro PET to znacznie więcej. Pracujemy przy projektach obejmujących karmy mokre w osłonkach, puszkach, słoikach, saszetkach, oraz etykietowanych – jako wyroby formowane, kabanosy, kiełbaski, przekąski oraz produkty suszone. Każdy z tych formatów stawia inne wymagania przed działem technologii i drukarnią.

Rzeźnik Polski: Czyli MAS-pro PET ma obejmować coś więcej niż dodatki technologiczne?
Krzysztof Łodej: Zdecydowanie. I to jest nasz mocny punkt. Klient może porozmawiać z nami o recepturze, dodatkach, osłonce, nadruku i wyglądzie opakowania. Patrzymy więc na produkt jako całość. Możemy mieć świetną recepturę, ale jeśli opakowanie nie wytrzyma procesu albo produkt nie będzie dobrze prezentował się na półce, wdrożenie nie będzie kompletne. Z kolei atrakcyjna grafika nie uratuje produktu, który technologicznie jest niestabilny. Te rzeczy muszą ze sobą współpracować.
Rzeźnik Polski: Jak w praktyce wygląda współpraca z zakładem, który chce wejść w pet food albo stworzyć nowy produkt?
Krzysztof Suchodolski: Fundamentem całej współpracy jest zaufanie. Gdy producent otwarcie pokazuje nam swoje wyzwania, pracujemy znacznie szybciej i sprawniej. Nasza metodologia opiera się na żelaznej zasadzie: musimy dokładnie poznać surowiec oraz proces klienta. Najpierw dogłębnie analizujemy surowiec – jego parametry fizyko -chemiczne, stopień aktywności wodnej. Następnie prześwietlamy proces technologiczny: parametry mieszania, obróbkę termiczną, sterylizację czy suszenie. Dopiero gdy połączymy wiedzę o surowcu z parametrami procesu, tworzymy lub dobieramy mieszankę, która sprawdzi się w tym konkretnym środowisku. Wtedy próby na zakładzie nie są zgadywaniem, ale celowanym, przewidywalnym działaniem.
Rzeźnik Polski: Czy MAS-pro PET jest więc w pewnym sensie podsumowaniem doświadczeń, które zbieraliście już wcześniej?
Krzysztof Łodej: Tak, traktujemy ją też jako początek kolejnego etapu. Rozmowy z producentami karm utwierdziły nas w przekonaniu, że pet food potrzebuje dostawców którzy rozumieją nie tylko pojedynczy komponent, ale cały proces wdrożenia. My przez lata wypracowaliśmy taki model współpracy w branży mięsnej i teraz chcemy rozwijać go równie mocno.
Krzysztof Suchodolski: MAS-pro PET ma być czytelnym sygnałem: mamy dedykowane rozwiązania dla tego sektora, mamy ludzi, którzy się nim zajmują i chcemy wspólnie z producentami tworzyć konkretne produkty. Chcemy pomóc klientowi przejść całą drogę – od pierwszej rozmowy technologicznej do gotowego produktu w opakowaniu.
Krzysztof Łodej: W październiku, a więc w momencie kiedy opublikowana będzie nasza rozmowa planujemy inauguracje marki MAS-pro PET na targach pet food w Nadarzynie i Kielcach. Zapraszamy do odwiedzenia naszych stoisk i sprawdzenia naszej oferty dla tej branży.
Rzeźnik Polski: Nad czym oprócz marki MAS-pro PET pracujecie obecnie?
Krzysztof Łodej: Od wielu lat jesteśmy kojarzeni z przyprawami, a konkretnie – ich sprzedażą, konfekcją i tworzeniem mieszanek. W ciągu ostatniego roku rozbudowaliśmy naszą paczkowalnie przypraw o nowe maszyny oraz powiększyliśmy zespół, co pozwoliło na znaczne rozwinięcie możliwości produkcyjnych tego działu. Intensywnie pracujemy również nad nową, autorską linią mieszanek z naturalnych przypraw premium. O wynikach tych prac będziemy z pewnością informować już niebawem.
Rzeźnik Polski: Podsumowując -czyli dzięki nowej marce MAS-pro PET hasło „wspólnie kreujemy smak” zyskuje nowego odbiorcę?
Krzysztof Łodej: Dokładnie. Tyle że tym razem ten smak trafia do miski, a nie na talerz [śmiech]
Dziękuje za rozmowę.

Katarzyna Salomon Miesięcznik Rzeźnik Polski
…
2000g
Bez fosforów
Polska Produkcja
Produkt w promocji

Krzysztof Łodej Dyrektor Handlowy
…
2000g
Bez fosforów
Polska Produkcja
Produkt w promocji

Krzysztof Suchodolski Technolog
…
2000g
Bez fosforów
Polska Produkcja
Produkt w promocji


